piątek, 14 lutego 2020

10 rzeczy, które dziwią mnie w Londynie



Pod koniec stycznia spędziłam kilka dni w Londynie. To była moja pierwsza wizyta w tym mieście, choć niepierwsza w Anglii. Londyn to wspaniałe miasto, choć w wielu kwestiach mnie bardzo zaskoczyło.  Na początki tygodnia zepsuł mi się komputer i nie miałam w tygodniu czasu pojechać po nowy a post pisze na telefonie, wiec proszę mi wybaczyć drobne błędy. A teraz zapraszam was do wpisu, co zaskoczyło mnie w Londynie.


1. Każdy chodzi na czerwonym świetle
U nas normalne jest, że przechodzi się na zielonym a na czerwonym stoi. W Anglii ludzie wchodzą na ulice bez względu jakie jest światło. Nie ważne czy to jakaś poboczna czy główna droga. Ludzie idą i często nawet nie patrzą, że jadą samochody. Policja  kompletnie nie zwraca na to uwagi i nie rozdaje za to mandatów. Miałam wrażenie, ze czasami patrzą na mnie jak na wariatkę, że stoję przy przejściu i czekam na zielone światło. Dodatkowo niektóre światła maja licznik, który odlicza kiedy zmieni się światło.

2. Brak prądu w łazience
W angielskiej łazience nie znajdziemy żadnego gniazdka z prądem. Także jeśli mamy zamiar  wyprostować włosy, użyć lokownicy czy naładować elektryczna szczoteczkę do zębów to musimy zrobić to w innym pomieszczeniu.

3. Angielskie gniazdka
O tym, że angielskie gniazdka są inne niż w Europie to chyba wie większość z nas. Wybierając się do Wielkiej Brytanii musimy pamiętać o przejściówce. Mi osobiście podobają włączniki przy gniazdkach.

4. Podejście do mody
W Londynie panuje bardzo luźne podejście do mody. Nikt nie zwraca uwagi na to, co ma ubrane. Często elementy garderoby kompletnie do siebie nie pasują  i nikt sie tym nie przejmuje. W Polsce ciężko znaleźć ludzi tak ubranych jak tam chodzą po mieście.  Widok ludzi w piżamie z rana, na ulicach również nie jest niczym dziwnym. Osobiście szokowało mnie, że sporo kobiet przy temperaturze 7-10 stopni chodzi w krótkich spódniczkach, bez rajstop i w butach w wyciętymi palcami. Zamarzłabym! :D

5. Tempo życia
W Londynie jest niesamowicie szybkie tempo życia. Każdy gdzieś pędzi, biegnie, wymija innych.  Ruchome schody  na niektórych stacjach metrach były tak wysokie i tak szybkie, że przyprawiały mnie o zawroty głowy a połowa ludzi taki tak po nich biegła.

6. Odwrócone wiaty przystankowe
Zdarzało się, ze niektóre wiaty przystankowe były odwrócone tyłem do ulicy. Pierwszy raz widziałam taka koncepcje na przystanek autobusowy. Ciekawa jestem, ile ludzi przegapiło autobus na takim przystanku w szczególności, że autobus zatrzyma się jeśli mu pomachamy.

7. Ilość ludzi
Ilość ludzi na ulicach totalnie mnie szokuje. Zawsze wiedziałam, że w tak wielkim mieście, żyje mnóstwo ludzi ale to przerosło moje oczekiwania. Turystów również był ogrom, mimo iż był to styczeń. W Primarku czy Tkmaxx były takie tłumy,  że ciężko było cokolwiek zobaczyć.
8. Chipsy octowe
Kupiłam je, zjadłam  2 chipsy i nie dałam rady więcej. Smak i zapach aż mnie odrzucał od nich. Przywiozłam je ze sobą do Polski i nikt z moich znajomych i rodziny nie był nimi zachwycony :D zastanawiam się skąd taki ich fenomen i ilu maja fanów. Ciekawa jestem czy wy próbowaliście i jakie są wasze odczucia.
9. Polskie regały w Tesco
W większości Tesco to były małe sklep,  w którym było kilka regałów a mimo to znajdował się tam mały regał z produktami z Polski takimi jak ptasie mleczko, polski majonez i inne. O tym, ze w Anglii znajdują się polskie sklepy to wiem ale nie sądziłam, że w Tesco  i do tego małym takim, gdzie znajdował się kilka regałów także znajdziemy takie produkty.

10. Wykładziny
Wykładziny są położone tam, gdzie tylko to możliwe. W hotelu nawet schody były wyłożone wykładziną. Podobno w tamtejszych domach to normalne, że są one wszędzie.

A wy byliście w Londynie? Co was najbardziej tam zaskoczyło? :)

207 komentarzy:


  1. very beautiful photos and the city
    http://www.mosaictrends.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Wszystkie te rzeczy już od pierwszego momentu mnie zaskoczyły :D

      Usuń
  3. Chętnie bym odwiedziła :)
    „Zapraszam także do siebie na nowy post - KLIK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciekawe miasto. Warto je choć raz w życiu odwiedzić :)

      Usuń
  4. Słyszałam o tym braku prądu w łazienkach.

    OdpowiedzUsuń
  5. Odnośnie punktu pierwszego to zauwazyłam to na filmach... tak idą jak ślepa kura przed siebie miedzy sznurem samochodów... sporo jest wypadków?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem właśnie jak to z tymi wypadkami. Karetki tam jeżdża często wiec może właśnie do tych przechodniów :D

      Usuń
    2. Tego nie wiem... nie byłam w Lodynie.. ale i w POlsce karetki często jeżdżą ;/

      Usuń
    3. ja w Polsce właśnie ostatnio jakoś sporadycznie widuje :D

      Usuń
  6. Miły akcent z tymi polskimi regałami:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z tymi światłami to ostatnio kolega mi mówił, że tam tak jest. Jeśli jednak coś się wydarzy to jest ich wina, a na czerwonym przechodzić mogą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :D Dla nich czerwone oznacza "istnieje niebezpieczeństwo" a u nas "stój" :D

      Usuń
  8. Mieszkałam tam przez kilka lat i uwielbiam to miasto. Do tych gniazdek początkowo nie mogłam się przyzwyczaić( a raczej do ich braku w łązience) , chipsy octowe sa dla mnie koszmarne ( fuj fuj) za to uwielbiam ich chipsy sweet chilli :-), w dywanach sie kochają- największy szok gdy zobaczyłąm je po raz pierwszy w czyjeś łazience ( tak tak łazience). Do tego te wąskie schody w domach - masakra- aż się prosi o wypadek. Dziwny też jest system otwierania okien- nie można ich umyć, ale o to dbają wynajęte ekipy myjące okna ( tzreba za to płacić , ale są to małe koszty). Mimo tych wszystkich niedogodności uwielbiam Londyn :-)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chipsów sweet chilli nie jadłam. Z tym dywanem w łazience to już totalna przeginka :D Z tymi oknami to też widziałam i też mnie to zaskoczyło :D Mi też to miasto się bardzo podoba i z pewnością jeszcze tam pojadę :)

      Usuń
    2. Pyszne są :-) No wiem - totalnie niehigieniczne moim zdaniem :-) Ha ha mnie na poczatku też , potem się przyzwyczaiłam :-) He he ja tez :-)

      Usuń
    3. Muszę w takim razie koniecznie je próbować przy kolejnej wizycie w Londynie :D

      Usuń
  9. nie byłam nigdy w Londynie ,ale Twój wpis jest mega pomocny! jeśli będę planować wycieczkę na pewno zajrzę tu ponownie :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. A faktycznie w łazience są dwa krany przy umywalce, jeden z zimną , a drugi ciepłą wodą? I jak się myje wówczas ręce? Napuszcza się wody do umywalki? Hmmm :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jak kiedyś byłam w Cambridge to miałam mega problem, żeby normalnie umyć ręce :D Choć teraz miałam taki hotel, gdzie kran był normalny :D

      Usuń
  11. i'm totally in love for this town, i've been there in november.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I love this town too. I would like to go back there :)

      Usuń
  12. Ja chipsy octowe odkryłam będąc w Kanadzie :) i powiem szczerze, że je pokochałam, kojarzą mi się tylko i wyłącznie właśnie z Kanadą :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie czytałam na necie, że je sie albo kocha albo nienawidzi :D

      Usuń
  13. W Londynie niestety jeszcze nie byłam, ale miałam okazję odwiedzić południe GB - mieszkałam w Weymouth. To małe, nadmorskie miasteczko i nie sposób go nawet porównywać ze stolicą kraju. Tym bardziej, że od mojego 14-dniowego pobytu na pięknym wybrzeżu minie za chwilkę 11 lat...
    Super, że podzieliłaś się swoimi spostrzeżeniami, czyli tym, co dziwi i zaskakuje w zwyczajach i codziennym życiu Londyńczyków.
    Życzę Ci udanego weekendu :-)
    Anita

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weymouth to ładne miasteczko z tego co widziałam na zdjęciach. Życie tam z pewnością jest spokojniejsze niż w Londynie :) Pozdrawiam

      Usuń
  14. Thanks for a very interesting post about London)))

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie byłam w Londynie, więc wszystkie rzeczy, o których napisałaś są dla mnie nowością. Bardzo ciekawy wpis. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło, że wpis zaciekawił :) Londyn to ciekawe miasto :)

      Usuń
  16. Ja byłam tylko na londyńskim lotnisku wiec szczerze mówiąc niewiele z tego mogłam doświadczyć :) Jednak w biurze w którym pracowałam prawie każdy po obiedzie zjadał małą paczkę chipsów - to było mega dziwne ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A na którym lotnisku byłaś? :D Z tymi chipsami to faktycznie dziwne :D

      Usuń
  17. Londyn jest cudowny. Spędziłam tam sporo czasu. Chipsy octowe chyba nikomu nie smakują. ;p A te przystanki też mnie zadziwiały zawsze. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo polubiłam to miasto :) Właśnie o dziwo mają one swoich fanów ale ja do nich z pewnością nie należę :D

      Usuń
  18. w Lonydnie jeszcze nie byłam. Czipsy octowe brzmią dla mnie okropnie! Ale mój brat je lubi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na pewno już po nie nigdy nie sięgnę :D

      Usuń
  19. O proszę, dla mnie same ciekawostki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. London is beautiful city, thanks for sharing the experiences!

    OdpowiedzUsuń
  21. W tym roku w końcu się wybieramy do Londynu, oby się udało. Ten brak gniazdek w łazienkach bardzo mnie zdziwił, dobrze znać takie ciekawostki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto pojechac do Londynu. Ja o tym braku gniazdek dowiedziałam się dopiero po przyjeżdzie :D

      Usuń
  22. Oj tak, znam Londyn, jest tam dziwnie, ale cały jego urok w tym dziwactwie myślę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda :D To wszystko sprawia, że Londyn jest mega ciekawym miejscem :)

      Usuń
  23. Przyjemnie dowiedzieć się trochę na temat Londynu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiekszości tych rzeczy nie wiedzialam, przed moją wizyta w Londynie :D

      Usuń
  24. Chipsy octowe to prawdziwy hit z tego zestawienia :D Ciekawe czy by mi posmakowały.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chipsy octowe to najdziwniejsze chipsy jakie istnieją :D

      Usuń
  25. Co prawda nigdy nie byłam w Londynie ,ale słyszałam że tam wszyscy przechodzą na czerwonym świetle,nikt specjalnie się tym nie przejmuje ☺
    Jedynym zaskoczeniem były dla mnie chipsy octowe - może to być dziwne ale lubię zapach octu ,ciekawe czy chipsy by mi posmakowały 😁
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja słyszałam o tym czerwonym świetle przed wyjazdem ale jak zobaczyłam to w jaki sposób oni chodzą po tych ulicach to byłam w szoku :D

      Usuń
  26. Naprawdę zaskakujące ciekawostki. O wielu z nich, nie miałam pojęcia ;) Nie byłam jeszcze nigdy w Anglii, ale Londyn, bardzo bym chciała zwiedzić :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Love London and your pictures are great I need to get back there again I miss this city xoxo Cris
    http://www.photosbycris.com.au/?p=2066

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I love London too and i also would like to back there too :)

      Usuń
  28. Haha, niesamowita sprawa z tymi przystankami i octowymi chipsami ;) O wykładzinach i gniazdkach słyszałam, rzeczywiście niezła fobia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No te przystanki są mega dziwne :D Ale chodziaż samochód nas nie ochlapie jak są kałuże :D

      Usuń
  29. A great post, how good are the pringles, and the area is beautiful.
    by the way, we read each other but I have realized that we don't follow each other, what do you think if we do it? a hug.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I am glad you like my post. I have been follow you for some time

      Usuń
  30. Moje małe marzenie odwiedzić Londyn :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo dziwna ta swawola jeśli chodzi o przejścia na pasach. Słyszałam właśnie, że nikt tam nie zwraca uwagi na ubiór - nie to co u nas, że wyśmiewają lub obgadują. Chipsy octowe też próbowałam i zdecydowanie NIE! Są ohydne.. ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - u na to kończy sie mandatem :D Jesli chodzi o chipsy octowe to mam takie same zdanie o nich :D

      Usuń
  32. Londyn to moje marzenie. Mam nadzieję, że kiedyś się spełni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto odwiedzić to miejsce. Bilety lotnicze można trafić bardzo tanio :D

      Usuń
  33. O połowie tych rzeczy nie wiedziałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie czasem dowiedzieć się czegoś nowego :)

      Usuń
  34. Bardzo ciekawy wpis. Octowych czipsów bym nie zjadła. Tak samo zmarzłabym, gdybym chodziła w spódnicach zimą. Na sam widok takiej osoby przechodzą mnie ciarki. Może ich policja bierze przykład z polskich i robi coś tylko wtedy, gdy dostaną wezwanie? Albo są mądrzejsi i zamiast wypisywaniem mandatów, zajmują się pomocą ludziom, którzy tej pomocy potrzebują? W piżamie to ja też bym mogła chodzić na zewnątrz z rana ;D. Fajny ten pomysł na polskie regały, myślę, że Polacy są zadowoleni, a wielu ich tam przebywa. Zresztą, nawet Anglik może sobie taki polski produkt kupić i spróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że wpis się spodobał :D Mi też było zimno jak patrzyłam na te gołe nogi. Policja mandatów tam za to nie wypisuje bo u nich po prostu można chodzić na czerwonym świetle :D Każdy w sklepie może sobie kupić ptasie mleczko, które wszyscy tak uwielbiają - a w szczegolności obcokrajowcy :)

      Usuń
  35. Nigdy nie byłam w Londynie, ale przez krótki czas pracowałam z Panią, która tam kilka lat mieszkała. Opowiadała, że Londyńczycy nie przykładają zbytniej uwagi do czystości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też słyszałam o tym ale sama nie miałam okazji tego dowiadczyć :D

      Usuń
  36. Nie byłam nigdy, ale byłam w Irlandii, tam też chodzą na czerwonym :D Chipsy octowe to zło XD Super, że udało Ci się odwiedzić Londyn, który też jest na mojej liście, więc może kiedyś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już od dłuższego czasu chciałam tam pojechać i bardzo sie cieszę, że w końcu się udało i mam nadzieje, że Tobie też wkrótce się uda :)

      Usuń
  37. Chciałabym odwiedzić to miasto głównie ze względu na tę modę. W Polsce im oryginalnej ktoś się ubierze, tym więcej negatywnych komentarzy przyciąga. Tam - możesz być zawsze sobą. Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, że ludzie mogą tam chodzić jak chcą i nie zostaną ocenieni. Ale w Polsce ludzie ubierają się zdecydowanie lepiej niż Anglicy

      Usuń
  38. Podobno zgodnie z prawem w Londynie, czy w ogóle w Anglii, możesz na własną odpowiedzialność przejść na czerwonym, dlatego policja nie zwraca uwagi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MAsz racje :D Kolega w pracy mi powiedział, że dla nich czerwone oznacza po prostu "istnieje niebezpieczeństwo na drodze" :D

      Usuń
  39. Zwiedziłam trochę, ale nigdy nie byłam na Wyspach Brytyjskich. Tym bardziej dla mnie ciekawy jest ten post. Chipsy- bleee na pewno....A moda? Może to jest właśnie totalna wolność od tego co wypada, a co nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda! Tam nie ma czegoś takiego, że nie wypada czegoś ubrać :D

      Usuń
  40. 8 i 10 też mnie zaskoczyły ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chipsów octowym dopóki nie kupiłam przed przypadek to nawet nie wiedziałam, że takie są :D A później w kazdym sklepie były jako jedne z głównych smaków :D

      Usuń
  41. Nie byłam jeszcze w Londynie, a te informacje są bardzo ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  42. Sama z chęcią kiedyś odwiedziłabym to miasto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już długo się tam wybierałam i w końcu się udało :)

      Usuń
  43. Chciałąbym kiedys zwiedzić to miasto <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Londyn jest super. Chcę tam jeszcze kiedyś wrócić :)

      Usuń
  44. Zdziwiłam się nad punktem brak prądu w łazience, dziwi mnie jak i dlaczego? Cóż, tam najwyraźniej kierowcy są bardziej bezpieczni skoro nie boją się chodzić na czerwonych światłach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie wyobrażam sobie nie mieć na codzień prądu w łazience :D CZasami sytuacje na drogach wyglądały bardzo niebezpiecznie :D

      Usuń
  45. W Londynie nigdy nie byłam, ale zaskoczyłaś mnie brakiem prądu w łazience.
    Z jednej strony to może dobrze, bo jest mniejsza ilość wypadków z porażeniem prądu w wodzie,
    lecz z drugiej strony może to być bardzo utrudniające życie. Przechodzenie kiedy się chce wśród ruchomych ulic na przejściu może zagrażać życiu, więc to mnie również zaskoczyło. Pozdrawiam!
    wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda z tym prądem - bezpieczniejsze ale komplikujące życie :p Mnie też to dziwi, że ludzie tam nie boją się tak chodzić jak chcą po ulicach :D

      Usuń
  46. Odpowiedzi
    1. Tower Bridge is my favourite place in London :)

      Usuń
  47. Miałam podobne wrażenia kiedy tam byłam. Ile tam ludzi, jakie tempo życia, a przecież na co dzień mieszkam w Warszawie gdzie slow life to reklamowy slogan. :D
    Ma swój naprawdę wielki urok, ale mieszkać bym tam jednak nie chciała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam takie samo podejście - uwielbiam to miasto ale też bym tam chyba nie mogła mieszkać :D

      Usuń
  48. Mieszkałam tam 6 miesięcy i zawsze miło mi się robiło na widok polskiego sklepu czy właśnie takiego regału :) Ale to było 20 lat temu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie Polskie akcenty jak się mieszka z dala od kraju muszą być mega miłe :)

      Usuń
  49. Od znajomych, którzy pracowali w Anglii wiem, że tam niektórzy lubią czipsy z kanapkami jeść. Może do tych kanapek taki dziwny smak :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! W knjpach często widziałam jakieś propozycje kanapek i burgerów z chipsami :D

      Usuń
  50. I was there last year and enjoyed my visit!

    OdpowiedzUsuń
  51. A mnie ciekawią te chipsy octowe :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Oh I love salt and vinegar crisps, they're delicious but pringles are very strong! Next time try Walkers :D xo

    Makeup Muddle

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :D Thanks for your advice :D The pringles even smell so so strong :D

      Usuń
  53. I dream of going to London. Maybe in the summer, for the wedding anniversary
    http://www.recklessdiary.ru

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I think wedding anniversary in London is a great idea :)

      Usuń
  54. Nie byłam w Anglii jeszcze, ale takie chipsy octowe kiedyś miałam okazję spróbować i nawet mi smakowały. W szoku jestem, że przy siedmiu stopniach chodzą w wyciętych butach i bez rajstop. Ciekawe, że u nas nawet na zielonym świetle trzeba uważać, bo niektórzy kierowcy mają to gdzieś, a tam ludzie chodzą na czerwonym;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę chipsy octowe mają więcej fanów niż się spodziewałam :D Dla mnie te gołe nogi przy takich temperaturach to też był szok :D Od samego patrzenia robiło mi się zimno :D

      Usuń
  55. hm ja lubię smak octuu:D i chęcnie te chipsy bym zjadła:D

    OdpowiedzUsuń
  56. Ja prawie dziewięć lat mieszkałam w Wielkiej Brytanii, nie w samym Londynie. Ale wszystko co opisałaś się zgadza :D.
    Ja bym jeszcze dodała, że ludzie są bardzo mili i uprzejmi. Nawet gdy ty na nich wpadniesz na drodze, czy w sklepie to oni przepraszają pierwsi.
    U lekarza, czy w urzędach zawsze witają cię z uśmiechem - od Anglików bije jakaś fajna ciepła aura ;)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też to zauważyłam, że są bardzo mili i że zawsze przepraszają :D 9 lat to kawał czasu :D

      Usuń
    2. Tak, trochę czasu tam mieszkałam i bardzo ciężko było mi się przyzwyczaić do mentalności Polaków po powrocie oraz do cen w sklepach ;).
      Życie w Polsce jest całkiem inne, trzeba się przyzwyczaić :D.

      Usuń
    3. a ile lat temu wróciłaś do Polski?

      Usuń
  57. Nie lubię smaku ani zapachu octu, ale chipsy z chęcią bym spróbowała ;-)

    OdpowiedzUsuń
  58. CIEKAWY POST :D o niektórych rzeczach nie miałam pojęcia :D

    OdpowiedzUsuń
  59. Wielu z tych rzeczy nie wiedziałam, ponieważ nigdy nie byłam w Londynie. Jakbym zobaczyła odwróconą do ulicy wiate przystankową to bym pomyślała, że źle ją zamontowali hahah :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda :D Można pomysleć, że fachowcy coś schrzanili :D

      Usuń
  60. WOW, nie słyszałam o tych " odchyłach" Anglików :D Najbardziej zadziwiły mnie chipy octowe. Jak można je w ogóle jeść? XD No i przechodzenie na czerwonym świetle, toż w Polsce mandat za to by był :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mnie to dziwi jak można lubić te chipsy ale jednak są tacy co je uwielbiają :D A tam policja stoi i nic :D

      Usuń
  61. Nie wiedziałam o wielu rzeczach, bardzo lubię wpisy, z których można się coś dowiedzieć. Te chipsy octowe już brzmią dziwnie, więc chyba nie chciałabym ich próbować. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że spis się spodobał :) Ja spróbowałam i nigdy już do tych chipsów nie wróce :D

      Usuń
  62. Byłam dwa razy w Londynie i już wiem, że tam nie wrócę. Londyn jest bardzo zatłoczony i często jak chodziłam to miałam wrażenie, że idę stópkami bo w popularnych miejscach ciężko było normalnie chodzić, ale podziwiam osoby które tam mieszkaja.
    Ja mieszkam w Szkocji i bardzo podoba mi się to, że nie trzeba czekać na zielone światło tylko można od razu przejść jak nic nie jedzie, tak samo jak można spokojnie przechodzić nie na pasach. Ale zawsze jak jestem w Polsce to o tym zapominam i musze się pilnowac, zeby nie przejsc na czerwonym i nie dostac mandatu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, że często ten tłok był męczący ale mimo to podoba mi się to miasto. Z tym, że nie trzeba czekać na zielone jak nic nie jedzie to wygodne ale w Londynie to ludzie wychodzą czasem przed same maski samochodów xD

      Usuń
  63. Jak zamieszkałam w Anglii to też się dziwiłam, jak można jeśli chipsy octowe... Jednak ja je spróbowałam, to je pokochałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja je spróbowałam i niestety ale nie pokochałam ich ;p

      Usuń
  64. Hmmm, chipsy octowe na pewno by mnie nie skusiły;).

    OdpowiedzUsuń
  65. beautiful photos and the city
    Xoxo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yes, I agree that London is beautiful place :)

      Usuń
  66. ciekawe spostrzeżenia :) Ja w Anglii byłam raz, ponad 10 lat temu i pamiętam że w pensjonacie była dziwna bateria w umywalce, tzn osobny kranik do ciepłej wody i osobny do zimnej, a że strumienie się nie do końca przecinały to nie było to komfortowe... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te krany są mega dziwne i nie rozumiem jaki w tym cel :D Teraz akurat bylam w hotelu, gdzie kran był normalny :D

      Usuń
  67. Z tym czerwonym światłem... To w Niemczech również przechodzą na czerwonym, ale po upewnieniu się że nie stwarzają zagrożenia :)

    OdpowiedzUsuń
  68. W Londynie byłam wiele razy turystycznie i za każdym razem to miasto robiło na mnie niezwykle pozytywne wrażenie i chciałam tam wracać :) na pewno jest inaczej, gdy się tam mieszka, wtedy widzi się też codzienne trudności, jak w każdym miejscu :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JA w Londynie byłam dopiero pierwszy raz ale z pewnością jeszcze kiedyś tam wróce

      Usuń
  69. Jeszcze nie byłam w Londynie. U mnie w mieście też przechodzą na czerwonym więc to nic takiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj uwierz mi, że tam to wygląda całkiem inaczej niż przechodzenie na czerwonym w Polsce :D I u nas też od razu byłby mandacik a tam nikt nie wypisuje za to mandatów :p

      Usuń
  70. Gniazdka i przeróżne smaki chipsów zawsze będą moim hitem :D Ale naprawdę lubię to charyzmatyczne miasto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam to miasto :D Ale na chipsy octowe już się nie skuszę :p

      Usuń
  71. Ciekawie opisałaś to z własnej perspektywy. Dużo się dowiedziałam, dziękuję za ten wpis:)

    OdpowiedzUsuń
  72. Odpowiedzi
    1. Mają swoje "dziwactwa" i w sumie to sprawia, że to miejsce jest takie ciekawe :)

      Usuń
  73. Londyn - miasto okropne, ale ludzie. Mnie tak jak Ciebie zaskakiwały gniazdka, ludzie w metrze z książkami, każdy tutaj czyta. Zorientowanie na turystów, wystarczy, że się zakręcisz masz wokół siebie tłum chętnych do pomocy, grająca pod metrem młodzież na gitarach - zbierających na piwo, wszechobecne galerie i metra, tramolinki, które nieustannie się psują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat nie trafiłam na wielu ludzi czytających książki w metrze - raczej sporadycznie. Za to w telefonach siedziała znaczna większośc :D

      Usuń
  74. A wiesz co londyńczycy jedzą najchętniej?
    Polskie mielone
    Z tego powodu dużym zainteresowaniem cieszą się polskie sklepy z polską żywnością, a przede wszystkim z polskim chlebem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie widziała, że londyńczycy tak lubują się w naszych mielonych :D

      Usuń
  75. Z tym punktem drugim się nie zgodzę :) Byłam w wakacje w Londynie i rezerwowałam pokój przez Airbnb, mieszkałam u rodowego brytyjczyka i u nich normalnie były gniazdka w łazience:D A co do tych chipsów octowych są mega dziwne! Kupiłam taki zestaw róznych smaków gdzie większość to były octowe, niestety! Ja mimo wszystko jestem zachwycona Anglią a w sczególności Londynem, jest to miejsce w którym totalnie się odnajduję więc mam nadzieję że udam i się tam pojechać na dłużej!:)

    https://redamancyy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja tym razem trafiłam na normalny kran w hotelu :D Ja też uwielbiam to miasto i jego klimat. Mam nadzieje, ze w niedalekiej przyszłości znow tam zawitam :)

      Usuń
  76. Słyszałam o tych czipsach, ale nie miałam okazji próbować. :)
    Mam rodzinę w Londynie i najśmieszniejsze jest, to że w typowo polskich sklepach najczęściej sprzedają Hindusi doskonale znający polski :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha o tym to nie wiedziałam ale to faktycznie zabawne, że dogadasz sie tam z nimi po Polsku :D

      Usuń
  77. Estupenda información! Que tengas una feliz tarde! ♥️♥️♥️

    OdpowiedzUsuń
  78. Ciekawy post ;) , ja znałam miejsca w mojej miejscowości gdzie są liczniki świateł ;)

    OdpowiedzUsuń
  79. Faktycznie co kraj, to obyczaj :) Bardzo ciekawy post, sporo ciekawostek przedstawiłaś, o których nie miałam bladego pojęcia.

    OdpowiedzUsuń
  80. Haha!!! Mój mąż zajada się czipsami octowymi :D!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać mają one swoich wiernych fanów :D

      Usuń
  81. Uwielbiam pringlesy, ale tych octowych chyba bym nie spróbowała
    stay-possitive.blogspot.com
    Próbuję swoich sił na yt, będzie mi miło jeśli zajrzysz i coś po sobie zostawisz
    https://youtu.be/k3yDlVK7H9k

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie to kupiłam je przez przypadek :D Nie czytając wziełam myślac, że niebieskie to po prostu solone. W wolnej chwili z pewnością zajrzę

      Usuń
  82. W Anglii nigdy nie byłam, ale byłam we Francji i tam też wszyscy przechodzą na czerwonym świetle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O no prosze :D Czyli jst więcej takich miejsc, gdzie panuje swawola

      Usuń
  83. o tak rzeczywiście! wykłądziny były wszędzie ;D cały dom jest wyłożony wykłądizną, aż mi o tym przypomniałaś a byłam w Anglii tlyko 2 miesiące haha ;D
    chipsy octowe są ohydne a jeśli chodzi o przehcodzenie na czerwonym to w całej Europie ponoć to ejst normalne poza POlska :D jeśli nie ma smaochodu a masz czerwone możesz przejść, ale musisz uważać imo wsyztsko i wteyd auto ma pierwszeństwo ;) tak było we Francji i we Włoszech ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiedziałam, że tylko w Polsce tak się podchodzi do czerwonego światła :D

      Usuń
  84. Bleee chipsy octowe to nawet źle brzmi :)

    chciałabym kiedyś jechać do Londynu:)

    OdpowiedzUsuń
  85. Ha ha! Mnie najbardziej zadziwiły Pringelsy! XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha a jakie było moje zdziwienie jak go spróbowałam :D

      Usuń
  86. Dziwne zwyczaje panują w tym Londynie :p

    OdpowiedzUsuń
  87. Brak kontaktu w łazience to faktycznie coś dziwnego! ;)

    OdpowiedzUsuń
  88. Faktycznie zaskakujące, nie widziałam o niczym. Chyba jedyne co mi się podoba to luźne podejście do mody. Fajnie, że człowiek może chodzić jak mu się podoba i nikt na niego dziwnie nie patrzy. Tempo życia, przechodzenie na czerwonym trochę mnie przeraża. Przystanku po prostu nie rozumiem, jak i braku prądu w łazience...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, że fajne jest to, że nie trzeba się martwić co ludzie powiedzą jak mnie zobaczą. Mnie to tempo życia też przeraża.

      Usuń
  89. Nigdy nie byłam, ale z pewnością się tam kiedyś wybiorę! Najbardziej zszokowało mnie to przechodzenie przez światła i to, że trzeba pomachać do interesującego nas autobusu... jejku :P ale warto wiedzieć takie ciekawostki! :) Super wpis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Ja przed samym wyjazdem przeczytałam, że to autobusów trzeba machać bo tak to bym sobie pojechała :P

      Usuń
    2. Bez wcześniejszego zapoznania się z danym miejscem nie ma co jechać jak widać. :D Ciekawe co u nas zadziwia obcokrajowców i przed czym ostrzegają zanim do nas przyjadą. :P

      Usuń
  90. Punkt szósty też mnie dziwi:D

    OdpowiedzUsuń
  91. Jeszcze nie miałam okazji być w Londynie. Pozdrawiam :) jusinx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  92. Zupełnie inny świat... :) W Londynie nie byłam i póki co nawet nie planuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, ze to taki inny świat :) JA planuje jeszcze odwiedzić Londyn :)

      Usuń
  93. Widze London taki sam jak NYC. Szybkie empo zycia, moda, ludzie (nawet ja) na czerwonym swietle przechada, duzooooo ludzi szczegolnie w okresie swiatecznym ... i te vinegar chips w USA tez mamy, ja nie lubie ale moja corka uwielbia

    OdpowiedzUsuń
  94. Ja jestem Londynem zachwycona i tą niezliczoną ilością muzeów, w których można się całkowicie zatracić.
    A co do wykładzin? faktycznie są niemal wszędzie. Znajoma wynajmuje dom w Anglii i dla niej te wykładziny są koszmarne.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  95. W Londynie byłam ostatnio pewnie już jakieś dziesięć lat temu, ale pamiętam, że bardzo podobała mi się ta wycieczka. Ostatnio coraz częściej myślę o ponownym odwiedzeniu tego miasta, ale jakoś ciągle jest mi nie po drodze. Jak już się w końcu zdecyduję na kupno biletów, to na pewno skorzystam z twoich rad!

    OdpowiedzUsuń
  96. Moje marzenie to zdjęcie przy czerwonej budce telefonicznej ☎️

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia