poniedziałek, 26 sierpnia 2019

8 sposobów na zaoszczędzenie pieniędzy



W dzisiejszym poście chcę wam przestawić moje metody na zaoszczędzenie pieniędzy.  Nie wymagają dużych poświeceń a pozwalają odłożyć trochę zaskórniaków. Jestem osobą, która dość sporo wydaje i nie lubię sobie zbyt dużo odmawiać. Poniższe metody redukują mi moje miesięczne wydatki, bez poczucia rezygnowania z czegoś. Ciekawa jestem, czy wy również stosujecie niektóre z nich. A wiec 8 sposobów na bycie "bogatszym".

1. Śniadanie do pracy z domu
Prosty "trick", który pozwoli nam zaoszczędzić pare set złotych rocznie. Zamiast kupować kanapki w bufecie albo u "Pani kanapki", która codziennie przychodzi do firmy i sprzedaje gotowe bułki, przygotuj  śniadanie w domu.  Sami możemy przygotować sobie identyczne jedzenie, które będzie nas zdecydowanie mniej kosztować.

2. Zakupy z listą produktów
Przed zakupami zrób sobie listę, co musisz kupić i trzymaj się jej. Unikniesz dzięki temu kupowaniu produktów, które wpadną Ci w oko.  Podchodź tylko do regałów, gdzie są produkty z Twojej listy , aby uniknąć pokus. Ja niestety często lubię pochodzić po sklepie w celu obejrzenia, co ciekawego leży na pułkach i zawsze wtedy ląduje w koszyku coś czego nie miałam w planie kupić. Dlatego coraz bardziej staram się tego unikać.

3. Załóż ile chcesz wydać w miesiącu i trzymaj się tego
Ustal ile chcesz  przeznaczyć w miesiącu na jedzenie, wyjścia, ubrania itp. Kontroluj swoje wydatki, aby nie przekroczyć postanowionej sumy. Zapisuj ile i na co wydałeś. Jeśli widzisz, że zbliżasz się do "granicy" odpuść zakup kolejnej torebki.  Zapisywanie i analizowanie naszych wydatków pozwala nam zobaczyć ile pieniędzy wydajemy na głupoty i zredukować zbędne wydatki.

4. Zrób to sam
Ludzie z lenistwa często wolą zapłacić niż samemu coś wykonać. Nie musisz wzywać malarza, żeby pomalować tą ścianę w pokoju. W domu możesz sobie zrobić własne spa, zamiast płacić spore sumy w gabinecie.  

5. Wymień lub sprzedaj to czego nie używasz
Masz ubrania, których już nie nosisz albo książki, które leża na półce i tylko zbierają kurz? Sprzedaj je lub zamień się z kimś. Możesz to zrobić przez internet lub ze znajomym. Zyskujesz coś nowego nie wydając pieniędzy.

6. Kupowanie używanych rzeczy
W internecie można kupić sporo rzeczy używanych  w idealnym stanie. Często ludzie sprzedają raz przeczytane książki lub planszówki , w które nie maja czasu grać, w sporo niższej cenie od sklepowej. To super okazja, żeby zaoszczędzić.

7. Drobne do skarbonki
Mam specjalną skarbonkę do której wrzucam drobniaki od 10 groszy do złotówki. Zazwyczaj jak monety latają mi po portfelu to bez żadnych wyrzutów sumienia wydaję je na zbędne rzeczy takie jak batony czy gumy do żucia, których w przypadku pieniędzy "papierkowych" bym nie kupiła po szkoda rozmieniać i odpuściła sobie ten batonik. Grosz do grosza i po jakimś czasie mamy zaoszczędzoną sumę na nowe buty albo obiad w ulubionej restauracji. 

8. Transakcje zamienne - czyli dzielenie się
Ty i Twoje przyjaciółki uwielbiacie czytać książki? Super, w takim razie dogadujcie się kto jaką książkę ma lub zamierza kupić i kup inną a potem wymieniajcie się. Pożyczajcie sobie zamiast kupować każda z was każdą z tych książek.  Jeśli Twoja koleżanka potrafi dobrze obcinać włosy a Ty super malujesz paznokcie to zróbcie "transakcję zamienna" a obie oszczędzicie na kosmetyczce lub fryzjerze.

A wy jakie metody stosujecie ?

środa, 14 sierpnia 2019

Niedzielny look na spacer po starówce



To mój pierwszy post stylizacyny ale z pewnością nie ostatni. Przedstawiam wam mój niedzielny look z spaceru po starym mieście i obiadu w knajpce.  Główną rolę odgrywa obcisła sukienka. Ostatnio jest to jedna z moich ulubionych sukienek i zamierzam kupić kolejna w innym kolorze. Sukienka pasuje zarówno do butów sportowych jak i na obcasie.  Kupiłam ją "na szybko" przez internet i obawiałam się, czy nie będzie zbyt opięta ale jak widać  ładnie dopasowuje się do figury.  Buty, które dobrałam do stroju są jednymi z wygodniejszych obcasów jakie mam - nawet po 2 godzinnym spacerze nie bolą mnie w nich stopy. Kupiłam je rok temu ale w tym sezonie również je widziałam na półkach sklepowych.  Pod kolor butów, okrągła torebka kupiona niedawno podczas wyprzedaży. 


Dajcie znać jak wam się podoba taki look.  A wy lubicie chodzić w sukienkach i obcasach ? 











sukienka - selfieroom

buty- Lasocki

torebka - Tommy Hilfiger

czwartek, 1 sierpnia 2019

Nacomi - Freshly-baked papaya pie




Hej. Lipiec był u  mnie niestety dość napięty, na szczęście od przyszłego tygodnia wszystko powinno się unormować.  Ostatnio codziennie wychodzę do pracy po 6 i wracam o 17-18 a tu jeszcze zakupy trzeba zrobić, coś ugotować i tak zlatuje mi cały dzień. Zeszły weekend  trochę odpoczęłam -  spędziłam weekend na domkach na Kaszubach. Pogoda dopisała choć wypad był zdecydowanie za krótki.

Dzisiejszy post przygotowuję dla was od tygodnia i codziennie coś zabiera mi czas. Chciałabym sie z wami podzielić kosmetykami, które zaczęłam stosować kilka tygodni temu i jestem nimi zachwycona - a mianowicie Nacomi peeling i masło do ciała. Dostałam je w prezencie na gwiazdkę, jednak otworzyłam je stosunkowo niedawno. Marka Nacomi specjalizuje się w kosmetykach o składzie naturalnym. Jak na wysoką jakość produktów, ceny są przystępne. Kosmetyki mają także piękny zapach.


Peeling Do Ciała Świeże Ciasto z Papają
Jest to naturalny peeling cukrowy, zawierający duża ilość olejów roślinnych. Posiada w swoim składzie cukier i pestki malin, które mają za zadanie złuszczyć martwy naskórek i wygładzić skórę.  Aby nasza skóra była jedwabiście miękka, nawilżona, odżywiona i natłuszczona peeling ma w swoim składzie dużą ilość olejów roślinnych: masło shea, olej ze słodkich migdałów, olej kokosowy, olej macadamia i masło kakaowe. Można go stosować do każdego rodzaju skóry. Nie zawiera żadnych sztucznych barwników ani parafiny.
Peeling ma piękny zapach - trochę przypomina mi szarlotkę.  Gołym okiem widać duże kryształki cukru i  pestki malin. Podczas masowania peelingiem czuć tarcie jednak nie drażni on skóry - wprost przeciwnie. Po spłukaniu  już czuć, że skóra jest nawilżona, wygładzona, pozostawiając  jakby lekką warstwę olejową, która sprawia, że skóra jest długo nawilżona i nie musze stosować balsamu, aczkolwiek nie ma uczucia tłustej skóry.  Peeling zmiękcza także  naskórek. Po stosowaniu czuć, że skóra jest odżywiona. Dużym plusem jest, że jednocześnie złuszcza i nawilża. A przy dłuższym stosowaniu poprawia jędrność i sprężystość skóry. Peeling Nacomi zrobił na mnie niesamowite wrażenie. Chyba, żaden peeling nie dał mi takiego uczucie nawilżenia i wygładzenia jak ten. Z pewnością sięgnę także po inne peelingi tej firmy.


Lekkie masło do ciała świeże ciasto z papają
Głównymi  składnikami są: masło shea, olej ze słodkich migdałów, olej macadamia, olej avocado, masło kakaowe, olej arganowy
Masło  jest lekkie i ma bardzo przyjemną kremową konsystencję, przypominającą troszkę balsam. Jest na bazie masła shea jednak nie zostawia na skórze tłustego filmu. Szybko się wchłania i  ma równie piękny zapach jak peeling.  Fajnie nawilża i odżywia skórę, jednak w moim odczuciu wygrywa z nim  peeling.
A wy miałyście już styczność z kosmetykami marki Nacomi ?  Jeśli nie to zdecydowanie wam polecam szczególnie ten peeling, który trafia na listę moich pielęgnacyjnych ulubieńców.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia